wtorek, 28 lutego 2012

Mark Twain, FERALNY KRĄŻEK

Jeśli ktoś jeszcze nie miał w ręku tego zbioru opowiadanek Marka Twaina, serdecznie polecam. Feralny krążek to 4 zupełnie różne historyjki, w tym jeden z najlepszych literackich opisów raju, jakie znam, a do tego coś o duchach, kapka czarnego humoru oraz wszechobecna absurdalność ludzkiej egzystencji. W efekcie niezwykle humorystyczne opowiadanka z morałem, które zapamiętacie na długo.

Ponadto warto dodać, że opowiadania zostały naprawdę starannie wybrane. Opowieść o duchu rozbawia. Kolejna historia przypomniała mi wojenne tragedie, w których o losach ludzi bardzo często decydowały rzeczy równie absurdalne jak feralny krążek, jest więc troszkę smutku i ironii. Jednak Esktrakt z opisu wizyty kapitana Stormfielda w niebie to dopiero niesamowicie zabawne i gorzkie doświadczenie. Ujęcie pośmiertnej rzeczywistości zaprezentowane przez Twaina naprawdę zmusza do refleksji: otóż czym byłoby "dobro" bez "zła"? Właściwie do momentu przeczytania kilka lat temu tej książki nie zastanawiałam się nad wizją życia po śmierci (tak jak i niewiele czasu poświęcam na co dzień kwestii wiary w Boga), a tu tyle problemów, nie tylko dotyczących możliwości przejawiania się dobra bez istnienia zła.. ale tożsamości osobowej (jeśli masz w niebie pozostać sobą, to po co masz być piękny i młody, jak nie masz o czym z młodymi gadać), władzy absolutnej (skoro jest jeden władca absolutny no to muszą chyba być poddani i hierarchia), prawa natury (człowiek nie jest przecież od latania :)). Gdy już zostaliśmy ściągnięci na ziemię Niezwykły wynalazek pokazuje nam, że krainę absurdu mamy tuż pod nosem i nie musimy wcale bujać w obłokach by ją odnaleźć ;)

Autor: Mark Twain
Tytuł: Feralny krążek
Tłumacz: Krystyna Tarnowska
Wydanie: Iskry, Warszawa 1987r.
                             

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza